Grudzień miesiącem podsumowań. W moim przypadku tym razem grudzień to dziewiąty (!) miesiąc, który spędzam w Stanach. Refleksja jest jedna – na pewno była to jedna z najlepszych decyzji w moim życiu.
W listopadzie odwiedziła nas rodzina hostki z Arizony. Albo miałam wolne, albo nagle wszyscy pakowaliśmy się w minivana i gdzieś jechaliśmy. Szalony czas, ale spędzony w świetnym towarzystwie. Jakiś czas temu wybrałam się w końcu po raz pierwszy do polskiego sklepu. Wycieczka do raju! Szyld o nazwie 'Biedronka' tylko wywołał uśmiech na twarzy.
Ostatnio sporo się działo. Najpierw Halloween, a kilka tygodni po tym Święto Dziękczynienia, czyli można powiedzieć, że combo amerykańskich świąt. :) A za tydzień zaczyna się przecież Channukah, którą będę obchodzić, ponieważ moja rodzina ma żydowskie pochodzenie. Potem jeszcze Boże Narodzenie, więc aktualny miesiąc można uznać za bardzo świąteczny. Coś co muszę przyznać na samym początku to fakt, że świętowanie Halloween tutaj zdecydowanie mnie nie zawiodło. Było tak niesamowicie jak liczyłam, że będzie. Po pierwsze nie można zapomnieć o prześlicznych dekoracjach zdobiących nowojorskie domy, które pojawiły się na ulicach już na początku października i tylko było ich więcej i więcej aż do 31.

Za każdym razem kiedy siadam do laptopa, żeby zebrać myśli co działo się w ciągu ostatniego miesiąca, mam wrażenie, że robiłam to samo dzień wcześniej. Nigdy i nigdzie czas nie uciekał mi tak szybko jak tutaj. Osiem miesięcy za mną!

Zobaczcie jak ciekawie może się rozpocząć wasza przygoda jako Au Pair w Stanach! ️

Nataliya przebywa obecnie w Nowym Yorku na kilkudniowym szkoleniu dla Au Pair.

Po pierwszej dawce wrażeń i emocji czeka ją kolejna długa podróż. Tym razem prosto do swojej Host Family w Santa Clara!

I następny, siódmy już miesiąc w Stanach za mną. Nie zauważam nawet kiedy przychodzi każdy kolejny poniedziałek. Kwestia stylu życiu na wschodnim wybrzeżu, gdzie ludzie wiecznie są zapracowani czy po prostu nie sprawdzam jak szybko mój pobyt dobija do końca pierwszego roku w USA.